8/16/2016

Trapezowa spódnica i pastelowy trencz




Witajcie :-) Najchętniej nazwałabym tę stylizację tytułem przeboju Nancy Sinatry - "These boots are made for walkin", ale zapewne nikt nie wiedziałby o co mi chodzi ;-) Jeśli nie znacie tej piosenki znajdziecie ją TUTAJ

Dlaczego ta piosenka tak mi gra w tej stylizacji? Trapezowe spódnice i pastelowe płaszczyki to był hit lat 60-tych, a piosenka Sinatry to dla mnie kwintesencja atmosfery tamtych czasów. Dodatkowo jestem zakochana w ażurowych beżowe botkach, które kupiłam kilka dni temu; noszę je bezustannie i ta piosenka świetnie mi do nich pasuje ;-) 

Kiedyś namiętnie oglądałam programy brytyjskich stylistek Susannah i Trinny. Pamiętam jak mówiły, żeby nie łączyć różu z czernią, bo wygląda wtedy tandetnie. Cóż... Może chodziło o intensywne, mocne odcienie różu? ;-) Tak więc wbrew tym radom łączę pudrowy róż z czernią i czuję się w takich zestawach świetnie ;-) Bluzeczkę z tego wpisu użyłam również TUTAJ.

Wydaje mi się, że brakuje mi w tej stylizacji tylko kapelusza w stylu Brigitte Bardot ;-) W sumie zawsze chciałam kupić sobie taki, ale hamowało mnie zdanie mojego mężczyzny. Do niedawna był również źle nastawiony do kolorów, ale to się zmieniło. Kiedy pierwszy raz ubrałam się pastelowo nie podobało mu się. Minęło kilka miesięcy i teraz mówi: "Wiesz, że ładnie, naprawdę ładnie" ;-) Więc może z kapeluszem też się pogodzi? ;-)

Tak czy siak już mam upatrzony śliczny czarny kapelusz z opadającym rondem i niedługo go kupię ;-) 

Takie zestawy jak ten to w 100% ja ;-)
















































Trencz - Orsay
Spódnica - F&F
Bluzka - Orsay
Zegarek - MK3131
Botki - CCC
Listonoszka - MK Selma messenger dusty rose


Copyright © 2017 Szafa Angeli