11/19/2016

Czerwony płaszcz



Witajcie po dłuuuugiej przerwie ;-) Niestety nie wszystko w życiu idzie zgodnie z planem i tak stało się również w moim przypadku. Chciałam na początku listopada zrobić post o jesiennych płaszczach, a tu mój chihuahua Pepe poważnie się pochorowała... Przeżyłam koszmarne dwa tygodnie, a do tego jeszcze doszły dodatkowe obowiązki w pracy. Na szczęście Pepe doszedł już całkiem do siebie i powoli nasze wspólne życie wraca do normalności. Wracam też do blogowania i już wkrótce pojawi się post o płaszczach, ale już jesienno-zimowych ;-) Dziś krótki wpis o jednym z moich nowych nabytków - czerwonym płaszczu.

O ile w typowo jesiennych trendach jest duży wybór pięknych kolorów, o tyle w zimowych kolekcjach dominują ciemne barwy, rozświetlane na sklepowych przestrzeniach głównie ostrymi. wręcz neonowymi ubraniami, które wiszą tam jak gdyby tylko dla ozdoby i ożywienia tej szaro-burej masy. 

Odkąd dopadł mnie "syndrom angielskiej królowej" (określenie mojej rodzinki;-)), nie mogę wprost patrzeć na czerń. Problem w tym, że mam wiele ładnych czarnych ubrań z czasu kiedy nosiłam się wyłącznie na ciemno i szkoda mi się ich pozbywać. Poza tym w sklepach też nie znajduję ubrań w moich wymarzonych kolorach. Postanowiłam więc, że dokupię kilka rzeczy, które rozjaśnią moją ciemną, zimową garderobę. Moim pierwszym zakupem był klasyczny, czerwony płaszcz. 

Idąc ulicą późną jesienią i zimą nikt nie zobaczy naszej sukienki, spodni, bluzki itp. Liczy się płaszcz, który staje się w ten sposób naszą wizytówką. Podobnie jak małą czarną sukienkę, każda kobieta powinna mieć w szafie klasyczny czarny płaszcz. Jednak jeśli, podobnie jak ja, jesteście fankami koloru, spokojnie możecie zastąpić czerń czerwienią. Myślę, że jest to doskonały wybór na sezon jesienno-zimowy, gdyż czerwień pięknie komponuje się z czarnymi dodatkami, których chyba każda kobieta ma sporo w swojej garderobie. 

Mój czerwony płaszcz kupiłam w Reserved. Poza doskonałym dla mojej sylwetki krojem, przyciągnął mnie do siebie tym, że materiał, z którego jest zrobiony nie mechaci się, przy czym jest bardzo ciepły. Płaszczyk uzupełniłam czarnymi dodatkami z mojej szafy: kapeluszem, muszkieterkami i torebką od Michaele Korsa.



















4 komentarze:

  1. płaszcz jest boski, uwielbiam czeriweń :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ten płaszcz to strzał w dziesiątkę :) nadaje całej stylizacji koloru a jednocześnie jest elegancki :)
    słodka psinka, współczuję tych dwóch koszmarnych tygodni, kiedy była chora :(
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie Ci w czerwonym, płaszcz jest śliczny, uwielbiam muszkieterki nad kolano przykryte płaszczem lub spódnicą, bez kawałka odsłoniętej nogi,no i super w kapeluszu :) Coś nie ogarniam tego obserwowania,
    dlatego mogę się spóźniać do Ciebie, ale zawsze z radością zajrzę :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Szafa Angeli