8/09/2017

Mój letni uniform - casualowa sukienka i trampki



Witajcie :-) Na pewno nie raz zdarzyło Wam się nie mieć rano czasu na zastanowienie się nad tym w co się ubrać. W panice przed spóźnieniem chwytacie co popadnie, a potem przez resztę dnia nie czujecie się komfortowo. Jak temu zaradzić? Znaleźć swój uniform (signature look), czyli zestaw, w którym czujecie się wygodnie i ładnie. 

Emmanuelle Alt, Michael Kors czy Karl Lagerfeld to przykład osób, które wypracowały właściwy dla siebie "mundurek". Wszyscy oni powielają określony, charakterystyczny dla siebie typ ubioru. Dla Alt są to komplety złożone ze spodni, marynarki i szpilek; Kors stawia na czarną marynarkę z t-shirtem tego samego koloru, a Lagerfeld na garnitur z białą koszulą, krawatem i rękawiczkami. 

Korzyścią z posiadania swojego uniformu jest rozpoznawalność i oszczędność czasu. Nie musimy codziennie głowić się nad tym co założyć, a i tak wyglądamy dobrze. 

Osobiście nie potrafię zdecydować się na jeden konkretny typ ubioru; zawsze lubiłam mieć w swojej szafie wiele możliwości i w zależności od sytuacji, temperatury czy pory roku wybierać co innego. A jednak, pomimo swojego kapryśnego usposobienia i ja z czasem znalazłam takie zestawienia, które noszę najczęściej w danym okresie roku. 




W lecie zwykle zakładam zestawy oparte na schemacie: 

CASUALOWA SUKIENKA + TRAMPKI

Mam kilka codziennych sukienek (jedną z nich pokazywałam TUTAJ), które zestawiam z butami o sportowym charakterze; do tego dorzucam pasującą torebkę, zegarek, delikatną biżuterię i look gotowy.




Tego typu zestawienia świetnie sprawdzają się w moich codziennych aktywnościach, a ja czuję się w nich sobą. 





Posiadanie własnego uniformu jest bardzo wygodnym rozwiązaniem w codziennej stylizacji; jednak jego wypracowanie nie należy do łatwych i szybkich procesów. Wydaje mi się, że do signature looku dochodzi się z czasem. Powoli poznajemy siebie, swoją sylwetkę, osobowość, tryb życia; po drodze eksperymentujemy i popełniamy wiele błędów, które są jednak potrzebne do odnalezienia swojej własnej, modowej drogi. 




Sukienka - Orsay 
Zegarek - Michael Kors
Torebka - O Bag mini 
Buty - Venezia 



13 komentarzy:

  1. Sukienka jest fantastyczna, bardzo ładnie Ci w niej :) ja przeważnie przygotowuje ubrania dzien wcześniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję 😃 Ja też staram się przygotować ubrania dzień wcześniej, ale nie zawsze to mi wychodzi 😉 Wtedy ratuje mnie mój uniform

      Usuń
  2. Bardzo dziewczency zestaw :) pasuje do twojej urody. W ogóle ciekawa jestem ile ty masz lat? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również staram się znaleźć swój uniform. Post dla mnie mocny merytoryczne, z treścią i własnym przykładem. Mam nadzieję, że wrócisz do tematu jesienią i zimą, zaprezentujesz swój uniform również na te pory roku.
    Od zeszłej jesieni do Ciebie wpadam i podoba mi się, że Twoje posty mają też treść, którą zdjęcia uzupełniają. Szczególnie podobały mi się wpisy o płaszczach z serii klasyka w szafie, gdzie pisałaś o ich historii, a prócz zdjęć z sieci pokazałaś też swoją stylizację. Liczę jesienią na wpis o trenczu, który ominęłaś ;) Wart wspomnienia jest też wpis o paryskim szyku, pięknie zilustrowany i wyczerpująco opisany. Dziwię się, że masz tak mało obserwujących, choć z drugiej strony pewnie obserwatorzy posiadają swoje własne blogi i to taki handel wymienny, a jak widzę mało się udzielasz w blogosferze, co dla mnie jest akurat wartością. Pozdrawiam Tamara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komentarz 😃 Oczywiście zamierzam pokazać też swój uniform na pozostałe pory roku; serię "klasyka w szafie" będę kontynuować, nawet z czasem tego typu serie mogą zdominować mojego bloga 😆 Na razie jestem w fazie układania sobie własnej garderoby i odrzucania rzeczy do mnie niepasujących, stąd dominują posty z typowymi stylizacjami. Dążę do większej harmonii stylistycznej i zdystansowania się od szybko zmieniającej się mody. Pewnie nigdy nie będę mogła o sobie powiedzieć 'minimalistka', ale garderoba w stylu 'slow fashion' to moje marzenie. O trenczu zamierzałam napisać, miałam nawet gotowe zdjęcia, ale zabrakło mi czasu. Obiecuję, że jesienią wpis o trenczu się pojawi 😄
      Rzeczywiście mało udzielam się na innych blogach; raz dlatego, że nie mam na to czasu, a dwa, że zniechęcają mnie relacje typu komentarz za komentarz, czy obserwacja za obserwację... Oczywiście, gdy ktoś posiadający bloga napisze, też mu odpisuję, ale często mam wrażenie, że blogerzy nie czytają postów, do których wystawiają komentarze... Na szczęście odwiedzają mnie też osoby 'niezrzeszone', takie jak Ty, co zawsze jest bardzo miłe i szczere 😃 Również serdecznie pozdrawiam Angela

      Usuń
    2. Bardzo by mnie zasmuciło, gdybyś poszła w stronę typowego minimalizmu. Moim zdaniem ten kierunek nie pasuje do Ciebie. Twojej urodzie do twarzy z szyfonami, kolorami i kwiatami. Pasują Ci też rzeczy w stylu sportowej elegancji, czy mniej formalna klasyka. Twój styl określiłabym jako dziewczęcy i tego powinnaś się trzymać.

      Usuń
  4. A ja pamiętam cię jeszcze z szafy:) miałaś dobre stylizacje, ale też sporo wpadek. Widać było, że jeszcze szukasz, a dokładnie nie wiesz czego. To co widzę teraz to już konkretny styl i świetne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię takie połączenie:) śliczna sukienka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta torebka jest cudowna:) Zestaw letni zwiewny i bardzo dziewczęcy super:)

    Buziaki:*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 Szafa Angeli