8/21/2017

Mój uniform na chłodniejsze dni - marynarka boyfriend i jeansy



Witajcie :-) O korzyściach z posiadania swojego uniformu, czyli charakterystycznego dla siebie schematu ubioru pisałam TUTAJ. Pokazałam też wtedy mój przykład uniformu na ciepłe, letnie dni (tego typu "mundurek" odtworzyłam również TUTAJ). Wczorajszy, chłodny dzień natchnął mnie do pokazania stylizacji opartej na schemacie mojego uniformu na ten czas. 






Kiedyś wydawało mi się, że marynarki mi nie pasują; postarzają i poszerzają. Dopiero z czasem odkryłam, że każda kobieta może wyglądać w marynarce świetnie, jeśli tylko znajdzie odpowiedni dla swojej sylwetki fason. W moim wypadku jest to tzw. boyfriend, czyli nieco męska, dłuższa i obszerniejsza marynarka.

Marynarkę uzupełniam spodniami (najczęściej są to pasujące do wszystkiego jeansy, choć czasem również chinosy czy kombinezon, ale o tym innym razem)i prostą bluzką lub koszulką.

Buty dobieram w zależności od planowanych aktywności i okazji; gdy chcę być elegantsza stawiam na czółenka (TUTAJ), gdy zależy mi na wygodzie wybieram skórzane adidasy (TUTAJ) lub tak jak w tym wypadku miejskie buty na koturnie z linii Ryłko relax.

Mam dwie uniwersalne marynarki - białą (TUTAJ) i pudrową. Zmieniając tylko bluzki, dobierając do nich odpowiednie buty i torebki za każdym razem mam inny zestaw.





Tym razem postawiłam na kolor - pudrową marynarkę zestawiłam z żółtą bluzką, jednak z pastelową marynarką świetnie pasują też proste t-shirty w bazowych kolorach. 




Bluzka - Orsay
Marynarka - Orsay
Jeansy - Orsay
Buty - Ryłko relax
Torebka - O bag mini 
Zegarek - Michael Kors
Okulary - Ralph Lauren 


*Zdjęcia wykonał Krzak⬹



Copyright © 2017 Szafa Angeli