4/07/2018

Powiew wiosny - kwiaty, pudrowy róż i uniwersalna szarość



Witajcie po długiej przerwie :) Na zewnątrz wreszcie zawitała wiosna, a wraz z nią "pośrednia pogoda", kiedy w wełnianym płaszczu lub puchowej kurtce jest nam za ciepło, a w marynarce czy ramonesce za zimno. Oczywiście jest trencz (niedługo wpis o nim), ale miło jest mieć jeszcze jakiś nie za gruby i nie za cienki płaszczyk na zmianę. I tu zaczynają się schody, bo większość płaszczy w sklepach jest właśnie zbyt gruba, albo zbyt cienka i naprawdę trzeba się nabiegać, by znaleźć płaszcz, który jest tak samo "pośredni" jak pogoda za oknami. 





Ja swój znalazłam w Mohito i przy okazji odebrałam ważną lekcję - w zależności od koloru płaszczyk różni się materiałem. Ten, który wybrałam jest w kolorze jasnoszarym (nich was nie zmylą zdjęcia w sklepie on-line), ma w składzie 20% wełny, a do tego materiał wierzchni pokryty jest "włoskami", co zapobiega jego mechaceniu. Tymczasem ten sam model, tylko w kolorze pudrowego różu jest w całości poliestrowy, a do tego był zmechacony już na sklepowym wieszaku. Dodam, że cena obu jest identyczna, a jakość diametralnie różna. Jednym słowem trzeba uważać, dokładnie oglądać każdą rzecz, czytać metki i nie tracić czujności nawet w obrębie tego samego modelu.






Jasnoszary kolor płaszczyka idealnie pasuje do wiosennej kolorystyki moich ubrań i dodatków, które oscylują wokół pudrowego różu, błękitu i bieli. Do tego szarość jest tak uniwersalna, że równie dobrze sprawdzi się w jesiennych stylizacjach, co wiosennych. 






Oprócz płaszczyka skusiłam się na zakup koszuli w ożywczy motyw wiosennych kwiatów oraz wygodnych pudrowych czółenek na niewysokim, stabilnym obcasie. 





Spodnie, torebka i biżuteria to moje zakupy z poprzednich sezonów, które jak widać służą mi znakomicie :)









Płaszcz - TUTAJ
Koszula - TUTAJ
Spodnie - F&F
Buty - TUTAJ
Naszyjnik - Tous
Zegarek - Elixa (Apart)
Bransoletka - Michael Kors
Torebka - Furla Metropolis

* Foto: Krzak


Copyright © 2017 Szafa Angeli