5/03/2018

Projekt wiosna, miasto i rower - stylizacja z białą hiszpanką



Witajcie :) dziś kolejna odsłona mojego rowerowego cyklu, w którym pokazuję w czym jeżdżę na rowerze. Bo rower to wspaniały środek transportu i szkoda krzywdzić go i siebie dresem ;) 

Jestem szczególnie wdzięczna naturze za tak ciepłą w tym roku wiosnę. Najchętniej nie robiłabym nic innego tylko jeździła na rowerze i podziwiała te wszystkie kwitnące teraz drzewa i krzewy. Szkoda, że tak dużo się ich wycina... Czasem boję się, że za kilka lat zostanie sam beton i kilka klombów. 





Ale wracając do tematu, ostatnie dni były tak ciepłe, że trudno było mi wytrzymać w spodniach. W temperaturach powyżej dwudziestu kilku stopni moje nogi dramatycznie domagają się uwolnienia. Sukienki to coś bez czego nie wyobrażam sobie ciepła, a tym bardziej upałów. Ubieram je również na rower, co dla niektórych bywa kontrowersyjne. A bo podwieje itp. Tymczasem rower i sukienka jak najbardziej do siebie pasują. Oczywiście nie każdy krój i długość się sprawdzi, ale naprawdę wiele modeli będzie ok. W zeszłym roku napisałam nawet post o tym jak dobierać sukienki i spódnice na rower - TUTAJ .






Dwa lata temu zakochałam się w sukienkach z dekoltem carmen, popularnie zwanych hiszpankami, które idealnie pasują do mojego typu figury. W krótkim czasie nabyłam trzy takie sukienki, które wciąż należą do moich ulubionych. Dziś stylizacja z jedną z nich, białą i koronkową (pokazywałam już ją kiedyś TUTAJ i TUTAJ ). Dobrałam do niej mojej ulubione sportowe buty, marynarski o bag woreczek, trochę biżuterii i gotowe. Nie przeczę, że tego typu zestawy należą do moich ulubionych; są praktyczne, proste w obsłudze, a jednocześnie efektowne.   





Sukienka - Orsay
Buty - Ryłko
Torebka - O bag (o basket)
Okulary - Ralph Lauren
Naszyjnik i kolczyki - Tous
Bransoletka - Artelioni
Zegarek - Michael Kors


*Foto Krzak





Copyright © 2017 Szafa Angeli