6/30/2018

Wyzwanie sukienka na co dzień - mała czerwona na różne okazje



Witajcie :) Dziś druga stylizacja z cyklu "Wyzwanie sukienka na co dzień". Przyznaję, że sukienka ze zdjęć nie jest do końca codzienna, ale celem wyzwania jest ubieranie się w sukienki przez 14 dni (na blogu 14 sukienkowych postów), więc czasem trafiają się i takie, w których potrzebne jest coś elegantszego od typowo codziennej sukienki. Dla mnie taka okazja miała miejsce w ostatnią niedzielę, a że było zimno, jak na koniec czerwca, ubrałam sukienkę z długim rękawem, którą kupiłam na wiosnę. 

Przez długi czas w mojej szafie brakowało eleganckiej sukienki z długim rękawem, którą mogłabym używać podczas różnych imprez okolicznościowych, odbywających się jesienią, zimą i wczesną wiosną. W sklepach mało jest sukienek z grubszego materiału z typowo długim rękawem, a na takiej mi właśnie zależało. Szybko więc przerzuciłam się ze sklepów stacjonarnych na internetowe.









Najpierw natknęłam się na markę Risk Made in Warsaw i ich "klasykę gatunku". Bardzo zafascynowała mnie idea marki i ciekawe projekty. Zamówiłam kilka ubrań, za prawie dwa tysiące złotych i... Bardzo się rozczarowałam. 

Po pierwsze, materiał, który pozostawiał wiele do życzenia i przypominał mi spodnie dresowe, które w latach 90-tych kupowało się na tzw. balcerkach u Wietnamczyków, jako spodnie do chodzenia po domu. Były bardzo tanie i z bardzo kiepskiej bawełny, która z czasem tak nieludzko się mechaciła, że nie było nawet sensu jej golić. Nosiło się te cuda ile mogło, wyrzucało do kosza i kupowało nowe. W końcu była to rzecz po domu, a do tego bardzo tania, więc i nie miało się wygórowanych oczekiwań. Jednak po ubraniach kosztujących średnio 300-400 zł mamy prawo spodziewać się więcej. 

Po drugie, w mojej ocenie wszystkie rzeczy, które zamówiłam miały ciekawy, ale niedopracowany fason. Pomimo trafnego rozmiaru naprawdę kiepsko leżały, a nie wydaje mi się, żebym miała jakąś nietypową sylwetkę. Najlepiej z nich prezentowała się kopertowa, rozkloszowana dołem sukienka, ów "klasyka gatunku", która tak mnie zachwyciła na zdjęciach. Nie oznacza to jednak, że nie miała swoich, dość poważnych wad. Mianowicie, materiał niesamowicie się gniótł, a typowo szlafrokowe zapinanie sprawiało, że sukienka była wyraźnie dłuższa z przodu, a krótsza z tyłu. Naprawdę niekorzystnie wyglądało to zwłaszcza przy zarzuceniu płaszcza. Wydawało się po prostu, że z przodu wychodzi mi jakaś nocna koszula, którą zapomniałam ściągnąć przed wyjściem z domu. 

Myślałam o przeróbce sukienki u krawcowej, ale raz, że byłaby to poważna przeróbka, a takie nie zawsze się udają; dwa, że rodzaj materiału ostatecznie mnie zniechęcił do dodatkowej inwestycji w sukienkę, która przecież nie należała do tanich.

Rzeczy odesłałam i zaczęłam swoje poszukiwania od nowa.

Jedno co było dobre w mojej przygodzie z Riskiem, to to, że znalazłam idealny fason i kolor sukienki (kopertowa góra, rozkloszowany dół i czerwień).




Ustawiałam więc wyszukiwarkę pod kątem znalezienia konkretnego fasonu sukienki, w ściśle sprecyzowanym kolorze, aż natknęłam się na rzeszowską markę ZYGZAK. Tam znalazłam sukienkę idealną. Jakość materiału, fason,  kolor, a nawet cena - wszystko mnie zachwyciło :)

Zdążyłam już wystąpić w tej sukience na kilku rodzinnych uroczystościach i za każdym razem jestem pytana gdzie kupiłam taką piękną sukienkę :) 

Bardzo podoba mi się w niej to, że jest zrobiona z dobrej jakościowo, ale jednak dzianiny bawełnianej, przez co nie jest zbyt strojna. Tak naprawdę jest bardzo minimalistyczna i ponadczasowa, ze względu na krój, tak pięknie podkreślający piękno kobiecej sylwetki, co w połączeniu z wyrazistym kolorem powoduje, że nie da się w niej przejść niezauważoną.






Chciałam, żeby sukienka była prosta i ponadczasowa, a równocześnie efektowna, ale absolutnie nie efekciarska. Ta sukienka zdecydowanie taka jest i cieszę się, że mam ją w swojej kolekcji. Na pewno jeszcze nie raz poratuje mnie w obliczu okazjonalnego przyjęcia, czy wieczornego wyjścia.  










Sukienka - TUTAJ
Torebka - Michael Kors
Buty - Ryłko

*Foto Krzak




Mam nadzieję, że zarówno ten post, jak i nowy cykl na moim blogu przypadł Wam do gustu :) Zapraszam na kolejny post z serii "wyzwanie sukienka na co dzień", który pojawi się już w poniedziałkowy poranek. Zapraszam również na mój Instagram (poniżej) i obserwację profilu :) Pozdrawiam i do zobaczenia :) 



Copyright © 2017 Szafa Angeli