9/22/2018

Jesienna sukienka




Witajcie :) Sukienką jesień się zaczyna ;) A tak serio, to dziś jeszcze sukienkowo, natomiast w kolejnych postach będzie więcej spodni, bez których nie wyobrażam sobie jesieni i zimy, tak jak lata bez sukienek. 

Jak wiecie, na początku lata odkryłam markę Laurella i zakochałam się bez reszty w pięknych, zwiewnych sukienkach, z których słynie. Przechodziłam w nich całe lato, więc nic dziwnego, że i na jesień wybrałam coś nowego od Laury. Sukienka "Aura", na którą się zdecydowałam, ma piękny, przygaszony jesienny kolor i tak falbaniastą górę, że przywodzi mi na myśl peniuary głównej bohaterki filmu "Przeminęło z wiatrem" ;) Bardzo lubię nutkę retro w projektach Laury. Jej sukienki są nowoczesne, a jednak w romantycznych falbankach, kwiatowych printach itp. wyczuwa się coś uroczo staroświeckiego. 





Do sukienki dodałam czarny pasek, włożyłam espadryle na koturnie, a że tego dnia musiałam zabrać ze sobą więcej rzeczy, wzięłam duży, pudrowy kuferek. 

Na Instagramie ktoś napisał, że falbany w tej sukience strasznie pogrubiają. Myślę, że to zależy od typu sylwetki. Ja czuję się w "Aurze" smukło, a trzeba dodać, że jestem szczególnie uczulona na wszystko co poszerza.







Myślę,że ta sukienka będzie też fajnie wyglądać z zamszowymi muszkieterkami i płaszczem. Może nawet uda mi się znaleźć taki rozkloszowany ;) 


Sukienka - Laurella
Espadryle - Ryłko
Torebka - Furla Metropolis moonstone
Biżuteria - Tous





Copyright © 2017 Szafa Angeli