10/19/2018

Wełniany płaszcz na co dzień - camelowy płaszcz Trzy Igły



Witajcie :) Kiedy na zewnątrz spada temperatura myślimy o ciepłych okryciach wierzchnich. Dla mnie numerem jeden jest wełniany, camelowy płaszcz. Wprost uwielbiam płaszcze w tym kolorze. Zawsze czuję się w nich jak przysłowiowy "milion dolarów". 

W zeszłym roku napisałam poradnik o tym jak wybierać wełniane płaszcze, żeby cieszyć się nimi długie lata, a nie tylko przez jeden sezon. Wpis w dalszym ciągu jest aktualny, więc jeśli jesteście na etapie poszukiwań idealnego płaszcza, polecam Wam go serdecznie - TUTAJ.

Mój ulubiony wełniany, a zarazem camelowy płaszcz nabyłam w Promod. W dalszym ciągu jestem nim zachwycona, ale w tym roku pomyślałam o jakimś krótszym, bardziej codziennym płaszczyku. Jako że nie lubię kurtek i nawet na rowerze jeżdżę w płaszczu, coś krótszego i wiązanego w pasie stało się dla mnie numerem jeden na tegorocznej liście jesiennych zakupów. 






Oczywiście znalezienie płaszcza, który miałby chociaż 60% wełny w składzie, był camelowy, przed kolano i wiązany w pasie nie należało do łatwych. Jednak kto szuka, ten znajdzie. Raz prędzej, raz później, ale znajdzie. Ja na szczęście znalazłam dość szybko. Wybrałam klasyczny model camelowego płaszcza ze sklepu Trzy Igły. Nie zawiodłam się, bo płaszczyk jest naprawdę dobrze uszyty. Do tego 80% to wełna, 10% kaszmir, a podszewka jest z wiskozy. Wydaje mi się, że nie mogłam znaleźć lepszego.






Myślę, że ten płaszczyk dobrze mi się sprawdzi w wielu codziennych sytuacjach. Np. jako alternatywa dla marynarki kiedy jadę na rowerze i jest w miarę ciepło, ale gdy wracam robi się chłodno. Nada się też do zamszowych kozaków za kolano i romantycznych sukienek z Laurelli oraz typowych casualowych zestawów ze spodniami.







Płaszcz - Trzy Igły; TUTAJ
Koszula - H&M
Spodnie - Promod
Mokasyny - Ryłko
Torebka - Tous

*Foto Krzak




Copyright © 2017 Szafa Angeli